Sztuka wolnego podróżowania, jak można by dosłownie przetłumaczyć pojęcie “slow life”, to zachęta nie tylko do niespiesznego zwiedzania. Idea opiera się również na dbałości o zachowanie równowagi ekologicznej. Obecna sytuacja związana z koronawirusem może być więc dobrym czasem do wypraw po naszym kraju. Wszystko na spokojnie!

Slow travel oraz slow live po polsku

Życie w duchu slow najłatwiej odnaleźć na wsiach, a tych urokliwych w naszym kraju nie brakuje. Jednym z ciekawszych kierunków są Bory Tucholskie. Urokliwy kompleks borów sosnowych sprzyja spacerowaniu po lesie. Warto także wybrać się nad jeziora, by podziwiać zachody słońca. W Borach Tucholskich ich nie brakuje, a jednym ze szczególnie urokliwych jest jezioro Krasne. Tam w spokoju i ciszy możesz zachwycać się dziewiczą przyrodą. Chcąc poznać bliżej okoliczną faunę i florę możesz wypożyczyć kajak. Spływy w tamtejszych rejonach uchodzą za jedne z najbardziej atrakcyjnych w Polsce.

Podróżując w duchu slow warto rozważyć rezygnację ze samochodu. W sezonie wakacyjnym koleje polskie uruchamiają specjalne trasy m.in. przez Czersk i Karsin. Jeśli masz możliwość zabierz ze sobą rower, to zdecydowanie ulubiony środek transportu fascynatów slow. Warto też postawić na tanie noclegi. Przykładowo kolonia Bielska Struga oferuje klimatyczne pokoje w domach położonych w głębi lasu. W niedalekiej okolicy znajdują się również ciekawe leśne ścieżki przyrodnicze, np. Jelenia Wyspa.

Bory Tucholskie – slow travel


Inny pomysł to wyprawa na Warmię. Dziewicza przyroda, ludowa architektura, rozległe jeziora i rzeki to idealna okazja na komplementację życia. Zamiast dyskotek i turystycznych atrakcji przyciągających tłumy zdecyduj się na przykład na lokalne warsztaty lepienia z gliny. Na Warmii prężnie działa agroturystyka, bez trudu znajdziesz więc tanie noclegi, dzięki którym poczujesz się jak w domu. Innymi ciekawymi kierunkami jest np. leśne SPA w Ględach. Wbrew pozorom nie znajduje się tam okazały budynek, a oferowane zabiegi pielęgnacyjne wykonywane są w większości… pod gołym niebem.

Slow travel to też idealna okazja na spróbowanie lokalnej kuchni. Obowiązkowym daniem do spróbowania na Warmii są np. dzyndzałki, przypominające klasyczne pierogi. Rozpieścić zmysły można też sękaczami: w końcu na slow urlopie chodzi o przyjemność!

Slow travel – co daje życie i podróżowanie slow?

Nawet krótki wyjazd w duchu slow gwarantuje Ci niezapomniane przeżycia. Poznanie lokalnej kultury i ludzi sprzyja zakorzenieniu się w danym miejscu, a wspomnienia utrwalają się na długie lata! Kolejny plus to brak stresu i dogłębny relaks. To czas, który jest wyłącznie dla Ciebie, a jego rytm nie wyznaczają sztywne ramy. Nie bez znaczenia są też koszty, podróże w duchu slow nie kosztują wiele. Biorąc pod uwagę światowe zamieszanie z wirusem większość z nas potrzebuje prawdziwego resetu, a ten możesz sobie zagwarantować decydując się na slow wyprawę.